Showing posts with label drobiazgi/nick-nack. Show all posts
Showing posts with label drobiazgi/nick-nack. Show all posts

22 October 2010

Marzenie za 25 euro :). (Dream for 25 euro.)

Stalam się szczęsliwą posiadaczką bujanego krzesla. Marzenie , które kosztowalo mnie jedynie 25 euro. Wypatrzylam go calkiem przypadkiem w sklepie z używanymi rzeczami. Musialam go mieć :) Zresztą nie tylko mi przypadl do gustu , Zofia również stala się wielbicielką "bujaka" :)W niedalekiej przyszlosci zasponsorujemy mu odnowe bejcową :)
Niebawem Hallowen w Irlandi niebywale popularne "swięto" w związku z tym z Zoską robimy rózne ozdoby na tą okolicznosc. Buszowalysmy dzis po naszym parku przed w poszukiwaniu galazek na halolinowe miotly i znalazlysmy parę obciętych galazek bukszpanu. Oczywiscie bukszpan zostal przez nas przygarnięty :) i przyozdobil stary wyslóżony wianek , wypleciony dawno, dawno temu z papierowej wikliny .
Powstal sobie takze pierwszy balwan .... kocham jesien i nie chętnie zaczynam robic "zimowe" rzeczy.... ale wiem , że sezon się zbliża i trzeba rękawy zakasać , żeby później po nocach nie dlubać ...
Pozdrawiam!




23 November 2009

Filcowo.







Czasami nachodzi mnie ogromna chęć zrobienia czegos "innego" . Dzis padlo na filc , zrobilam ocieplacz na dzbanuszek do herbaty. Nic nadzwyczajnego a naprawde fajnie wyglada i cieszy oczęta .
Ufilcowalam też parę kulek (poraz pierwszy)fajna zabawa , tylko ogromnie lapki mnie bolaly :D hehehe . Z kulek powstala branzoleteczka dla córci .

19 November 2009

Czekam na inspirację ./ I'm waiting for inspiration.

Cierpię na brak natchnienia :( . Mam teraz duuuużo czasu ale pustkę w głowie, to się nazywa ironia losu ;) hihi.
Od soboty będe bezrobotna i .... no i wsumie to dziwnie się czuję , nie dokońca jestem przekonana czy dobrze zrobilam , czy decyzja byla słuszna . Cieszę się , że będę mogla wiecej czasu spędzać z mężem i córką , tak niewiele go mialam ostatnio ... no i powoli przygotowujemy się do kolejnej operacji Zoski . Ehhh ... tak prawdę powiedziawszy to jestem przerażona na samą mysl ale z drugiej strony jestem pelan rodosci , że zaczniemy już niebawem ten ostatni etap leczenia malformacji . Wiele sprzecznosci siedzi mi w glowie .... ale to u mnie normalne . Porozmyslam troszkę , poplaczę i nabiore sil ....
A teraz pora na moją (pierwszą ale nie ostatnią ) Krasnalkę , jak to mówi moja córcia ;D. Ja nazywam ją pomocnikiem Sw. Mikolaja :D.




i jeszcze wianuszek z papierowej wikliny ozdobiony serduszkami z filcu




Pozdrawiam!!!

04 November 2009

Na igiełki i do przytulenia.




Kożystając z dni wolnych od pracy powstal sobie misio uszyty z filcu , który sluży mi pomocą przy tworzeniu stworków "trzymając" igielki . Przedstawiam także Kicie która uwielbia się przytulać ;)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wyróżnienia

14 August 2009

Wianuszek ze "śmieci"




Tak dla oderwania się od szydełka powstal sobie wianuszek ze "smieci" . Dlaczego ze smieci ? Galązki pozbierane na spacerku , serduszka zrobione ze starej koszuli , troszkę wstążki i gotowe :)
Pozdrawiam wszystkich!!!!!