Cierpię na brak natchnienia :( . Mam teraz duuuużo czasu ale pustkę w głowie, to się nazywa ironia losu ;) hihi.
Od soboty będe bezrobotna i .... no i wsumie to dziwnie się czuję , nie dokońca jestem przekonana czy dobrze zrobilam , czy decyzja byla słuszna . Cieszę się , że będę mogla wiecej czasu spędzać z mężem i córką , tak niewiele go mialam ostatnio ... no i powoli przygotowujemy się do kolejnej operacji Zoski . Ehhh ... tak prawdę powiedziawszy to jestem przerażona na samą mysl ale z drugiej strony jestem pelan rodosci , że zaczniemy już niebawem ten ostatni etap leczenia malformacji . Wiele sprzecznosci siedzi mi w glowie .... ale to u mnie normalne . Porozmyslam troszkę , poplaczę i nabiore sil ....
A teraz pora na moją (pierwszą ale nie ostatnią ) Krasnalkę , jak to mówi moja córcia ;D. Ja nazywam ją pomocnikiem Sw. Mikolaja :D.



i jeszcze wianuszek z papierowej wikliny ozdobiony serduszkami z filcu


Pozdrawiam!!!