Bardzo często pytacie , czy ja mam wydluzony dzień :) skąd biore czas na dlubanki . Odpowiedz jest bardzo prosta ; jestem mamą (tylko) jednego dziecka :) , grzecznego dziecka , które lubi sobie pospać do 9:30 ( w polotach do 10 ) tak więc smialo mogę posiedzieć do późnej nocy , w chwili obecnej jestem kurą domową i jedynym moim zajęciem jest prowadzenie domku a że z natury jestem osobą systematyczną i zorganizowaną ( tak mi się bynajmniej wydaje hihihi) mój dzień faktycznie może jest dluższy :D . No ale żeby nie bylo tak pięknie :) to przez to , że poswięcam czas na szydelkowanie nie mam czasu na czytanie , nie licząc bajek w których zaczytuję się namiętnie z moim skarbelkiem ( a za tym troszkę mi tęskno), no ale nie można mieć wszystkiego :D
a o to efekty moich nocnych wyczekiwań na męża :)
Pozdrawiam , losowanie już jutro :)



























