Ekspresowo musialam wydziergać czapulkę dla mojej księżniczki :), gdyż "starą" pochlonela strefa rzeczy zagubionych :). Fajnie się ją robilo bo byla to praca zespolowa: ja wydziergalam a kwiatki i koraliki przyszywalam z córą :). Jaka ona byla z siebie dumna , że robila razem z mamą :)
Pojawil się też mis kochający klimaty morskie oraz króliczki na jajka.
Pozdrawiam , do następnego razu. :) slonka życzę :)




