09 December 2008

Aniołkowe wyzwanie;)

Dwa dni temu zadzwonila do mnie moja mamusia ;)z pytaniem czy zrobię jej ok.30 aniolków do 10-tego :D .Jak ja moglam jej odmówić , zakasalam rękawy i do roboty . Jak tak lepilam , malowalam ... to czulam sie jak pomocnik Swiętego Mikolaja :D hihihi . Nie lubię robic takiej "masówki" ale naprawdę fajnie mi się te aniolki lepilo wkońcu to dla mamy :)






No i mialam wysmienite towarzystwo podczas calej akcji ;)

4 comments:

Kropelka said...

Jejku,jaka Zosia juz duza!I jak pomaga w skupieniu ;-) Sliczna dziewczynka :-)
Gratuluje,Stokrotko,wykonalas kawal dobrej roboty.Aniolki sa cudne!!

Kropelka said...

Stokrotko,zagladnij do mnie :-)

martka said...

ilość aniołów oszałamiająca ale są wspaniałe:)i z taka pomocnicą to chce się robić
a podpowiedz proszę co robisz z "tyłami" aniołków.ja robię tylko kilka na choinkę ale nie wiem co z ich plecami

stokrotka said...

Martuś , ja maluję jeśli mają wisieć na choince albo w oknie gdzie widać tył aniołka . Jak mają wisieć na ścieanie to nie maluję . Pozdrawiam!!