18 December 2011

Rachu ciachu i po strachu :)

Tak jak pisałam pierwsze podejście do operacji nie powiodło się z powodu choróbska , które nie chciało opóścić naszej Zośki.Na szczęście to za nami . Ale od początku ....
...We wtorek przyleciał do nas mój kochany małżonek , w domu był około północy, odruchowo przed położneiem się spać zerknełam jeszcze na forum o naczyniakach gdzie koresponduję z naszym lekarzem , patrzę a tam wiadomość do nas , że mam dzwonić do niego niezależnie od pory . No to dzwonię ! W słuchawce słyszę że mamy się pakować i rano być w szpitalu ale jeszcze nie wiadomo czy będzie mieć operację bo z Zośki zrobili rezerwową . Nie mogliśmy z emocji zasnąć ... o piątej wyruszyliśmy do Gdańska .... naczekaliśmy się w nieskączoność :) do ostatniej chwili nic nie było wiadomo . Przed trzynastą podeszła do nas pielęgniarka i mówi żebym zaprowadziła razem z nią Zosieńkę na sale operacyjną ... no i poszła nasza bohaterka!! Operacja była dłuuugaśna , przywieźli ją po osiemnastej... całą, opuchniętą ale zadowoloną i wyspaną :) ! ..... wczoraj wypisali nas na przepustkę...w poniedziałek jedziemy na ściągnięcie opatrunku który trzyma uszko .... Ja już widziałam uszko Zosieńki !!!!! :) spuchnięte, pozszywane , poobkładane opatrunkami ale było , stało , było .... :"")
W poniedziałek wielki dzień , ściągną mocowanie i okaże się czy uszko stoi na baczność :D . Już się nie denerwuję , teraz tylko niecierpliwość i ciekawość mnie zżera:)

Pozdrawiam ! Radości życzę! :)

25 comments:

z innego świata said...

To wspaniała wiadomość! Zosia jest śliczną dziewczynką, trzymaliśmy za nią kciuki! Powodzenia

asia said...

no to suuuuper kochane:) napewno wszystko będzie dobrze! uściski dla małej dzielnej bohaterki! trzymajcie się dziewczyny.

Ania said...

To naprawdę świetna wiadomość. Trzymam kciuki aby wszystko dobrze poszło. Powodzenia!

Nadiart said...

Uf, to już najcięższe macie za sobą!! Gratulacje!! Teraz już wszystko będzie łatwiejsze i spokojniejsze!!

Aneczka said...

Cieszę się, że już to macie za sobą.Trzymam kciuki, żeby uszko teraz posłusznie stało na baczność :) To jest na pewno najpiękniejsze uszko na świecie :D

... said...

Stokrotko! bardzo się cieszę i dalej trzymam kciuki!!!

Aninkowo said...

Trzymam kciuki :)

anielina said...

No to trzymajcie się dziewczyny!I uszko niech też się pięknie trzyma...;-)!!!Pozdrawiam serdecznie!

kasia said...

Super wiadomość!Brawo dla dzielnej pacjentki i jej mamy!Pozdrawiam gorąco:)

Tuome said...

wspaniała wiadomość :) niech Ci się córcia szybko goi :)

pozdrowienia :)

Ewelina said...

Zdrówka :) pozdrawiam serdecznie

dom za końcem świata said...

Gratulacje! Bardzo się cieszę i dalej trzymam kciuki!!

Ewa said...

Cudnie :) Teraz trzymam kciukasy, żeby dalej dobrze szło :D A tak po prostu być musi!

renataa25 said...

Bardzo się cieszę, że tak wszystko fajnie się potoczyło!! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!! Życzę zdrówka córeczce i aby szybko doszła do siebie:)))
Pozdrawiam:)

Mariusz said...

Wszystkiego Najnajszego dla... uszka ;-)

steneska said...

Wszystkiego co najlepsze........dorotanes

visana said...

Witam Ciebie.To Wspaniale że wszystko się udało a ja jestem tylko na chwilke w dniu dzisiejszym a reszte mam napisane na blogu no i ściagneli mnie z urlopu do pracy wiec za duzo nie bede sie rozpisywać i z okazji zblizajacego sie Nowego roku życzę Ci wszystkiego najlepszego dużo zdrowia oraz spełnienie Twoich marzeń:)Pozdrawiam:)

makneta said...

Szczęśliwego Nowego Roku! Spełnienia marzeń i relaksujących godzin przy robótkach.

iza said...

Oby wszystko sie ukladalo,duzo zdrowia i nadziei na lepsze jutro :)pozdrawiam :)

Ania said...

Żeby wszystko było w najlepszym porządku, goiło się ładnie i by Zosia mogła być nadal Twoją inspiracją. Póki co, bardzo nieźle jej to idzie :)

Katarzyna said...

Wiedziałam, że będzie dobrze! Czekamy na dalsze informacje

maya said...

A więc gratulujemy zapewne pięknego uszka :) Trzymamy kciuki i wierzymy,że się uda. Pozdrawiamy dzielną Zosię.

maya said...

Czekamy na wiadomości :)!

Wilandra said...

Trzymamy kciuki za Zosię :)

PS. Twoje szydełkowe lale są śliczne :D

Katarzyna said...

I my trzymamy kciuki za sliczna małą i dzielna Zosieńkę!
p.s. Zostajemy dłużej z Wami na blogu, przepiekne prace szydełkowe!
Pozdrawiam cieplutko- Kasia