23 February 2009

Big Berta .




Dosyć często w komentarzach pytacie skąd ja biore czas na te moje dlubanki . Wiecie , że ja sama nie wiem :D . Czasami mam wrażenie , że tu gdzie mieszkam czas plynie inaczej , nie koniecznie wolniej , poprostu inaczej , spokojniej ...... Często zarywam noce ,żeby cos porobić , czasami znajduję chwilkę w ciągu dnia kiedy moja córcia przysnie albo ogląda bajki .. Wychodze z zalożenia że muszę znalesć chwilkę czasu na to co lubię robić . Swiat nie polega na ciąglej gonitwie, sprzataniu , pracowaniu, zdobywaniu itd.( a niestety takie zjawiska da się zaobserwować :( ) uważam ,że są rzeczy ważne i ważniejsze i że trzeba dawać sobie male przyjemnosci , w moim przypadku jest to rekodzielo ;)

Pozdrawiam cieplutko , szczególnie tych u których zima hula ;) . U mnie wiosna , niesmiala taka jeszcze ale już wiosna ;) Marta .

5 comments:

ZIELONA said...

A u mnie niestety straszna, mroźna zima jeszcze :(

Śliczna misia :)

Joanna said...

Miło usłyszeć, że potrafisz się zatrzymać w życiu, aby choćby popatrzeć spokojnie lub usłyszeć, jak "trawa rośnie":-)Cieszę się, że są tacy ludzie, jak Ty. Takich duszyczek więcej a świat będzie dużo piękniejszy:-)
Misiaczek bardzo ładny. Jest zrobiony z takiej włóczki i koloru, że wydaje się, jakby był czyjąś zabawką z przed wielu lat. Bardzo lubię misie. Dostałam kilka lat temu wymarzonego misia od mojego Męża i mam go do dzisiaj, zawsze pilnuje naszej sypialni;-)
Przesyłam cieplutkie uściski!
...a tych pierwszych dni wiosny ach...szczerze Tobie zazdroszczę.

Kropelka said...

Sliczna ta duza Berta :-)
Masz calkowita racje jesli chodzi o dzisiejsza gonitwe...
Pozdrawiam :-)

Dziunia said...

Te maleństwa są przeurocze!
Śliczne :)

Anonymous said...

Ach, ta gonitwa za...no właśnie , za czym my tak gonimy? Za kasą , sławą? Wiecznie nam czegoś mało, pędzimy pochmurni i nieczuli, zazdrośni...Bo inni maja lepiej, więcej...Brrr, dobrze,że lubię przystanąć i posłuchać świerszczy, pomóc starszej sąsiadce,oddać ciuszki biedniejszym,uśmiechnąć się do obcej osoby na ulicy, być ludzkim...
Szukając wiosny pod Warszawą - złapałam grypę!Stokrotko, solidaryzuję się z Tobą! Aśka Mirgos