10 March 2010

Ja dalej monotematycznie :) u mnie wiosna , piękna , przepiekna wiosna więc cale dnie spędzam z moją księzniczką na dworze . 13-tego leciemy do Polski i jak sobię pomyslę o zalegającym sniegu , kurtce , czapkach , szalikach , przemoczonych butach to wogóle nie chce mi się .... brrr... oby do wiosny :D
Bardzo często pytacie , czy ja mam wydluzony dzień :) skąd biore czas na dlubanki . Odpowiedz jest bardzo prosta ; jestem mamą (tylko) jednego dziecka :) , grzecznego dziecka , które lubi sobie pospać do 9:30 ( w polotach do 10 ) tak więc smialo mogę posiedzieć do późnej nocy , w chwili obecnej jestem kurą domową i jedynym moim zajęciem jest prowadzenie domku a że z natury jestem osobą systematyczną i zorganizowaną ( tak mi się bynajmniej wydaje hihihi) mój dzień faktycznie może jest dluższy :D . No ale żeby nie bylo tak pięknie :) to przez to , że poswięcam czas na szydelkowanie nie mam czasu na czytanie , nie licząc bajek w których zaczytuję się namiętnie z moim skarbelkiem ( a za tym troszkę mi tęskno), no ale nie można mieć wszystkiego :D
a o to efekty moich nocnych wyczekiwań na męża :)
Pozdrawiam , losowanie już jutro :)














10 comments:

Gazynia said...

Takie cudeńka wyczarowujesz szydełkiem, że powinnam życzyc aby Twój mąż wracał rano;)

Kasia said...

Właśnie przymierzałam się do takiej kwiatuszkowej laluni a tu proszę u Stokrotki juz jest. Ślimak mnie zachwycił ;)
Pozdrawiam

Katarzyna / Kathryn said...

Ale masz zdolne raczki! Ile tego powstaje! Cuda!

arsarnem said...

prawdziwe cudeńka:)))zapraszam po wyróżnienie do mnie:)

inno said...

Wszystkie rządki takie równiutkie...
Ślicznie Ci to wychodzi...

dorotaluk said...

Och faktycznie widać już wiosnę na twoim blogu...tak tu ładnie i kolorowo...zresztą u Ciebie zawsze tak jest:)
Pozdrawiam

renataa25 said...

Ślimak uroczy, mam ta WIELKĄ przyjemność mieć na wyłączność szydełkową dziewczynkę i króliczka, więc wiem w praktyce, jak te cuda wyglądają i tym bardziej podziwiam i zachwycam sie Twoimi pracami.
Gorąco pozdrawiam:)

Anonymous said...

Czas poświęcony dziecku, rodzince, nie jest czasem straconym...wiem z własnego doświadczenia :)
Och, trrrruskawki!!!!! Wyglądają apetycznie...Całuski :* Aśka Mirgos.

KORONKA said...

Witaj stokrotko, wiesz ja marzę o tym żeby nauczyć się robić na szydełku! Warzywka, zajączki i inne cuda... To są umiejętności. A Twoja córeczka musi być przeszczęśliwa, że mama Jej robi te warzywka i pewnie też bawi się z nią w sklep warzywniczy ;-) Póki co ja czapeczkę potrafię zrobić, a więcej nic :-) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie z Polski bo z tego co wyczytałam to Cię tu nie ma .

anik said...

Cuda jak zawsze! Ale ten ślimak podbił moje serce, boski jest! :)