Z racji tego , że jestem posiadaczką dużej ilosci pomarańczowej welny ;) (sama nie wiem jak to się stalo )postanowilam udziergać marchewki :) no a że mojej Zofijce marhewki przypadly do gustu postanowilam udziergać jeszcze szczypior, pietruszkę , poziomeczkę ... Córa oczywiscie nie byla by sobą gdyby nie wystosowala dlugiej listy zakupów w moim szydelkowym warzywniaku :) . Niestety ale najpierw muszę udać się na zakupy , bo brak mi niektórych kolorów . Na liscie są ; pomidorki , poziomki , jablka, gruszki , kukurydza, groszek , rzodkiewki , banany ..... doslownie caly warzywny staf :D . To strasznie fajna sprawa móc samemu zrobić "zabawki" dla swojego skarba , prawda ? Wogóle spodobaly mi się warzywno - owocowe dzierganie , myslę ze takie "zabawki" mają wiele zastosowań ( im większa wyobraźnia dziecka tym więcej zabaw) no i nie polamią się , wyprać można w pralce , malo miejsca zajmują .... :)
Slonka życzę Wa kochani, slyszalam , że w Polsce odwilż ;) więc już coraz bliżej wiosny :)
Pozdrawiam .